O mnie : Samorząd

W 2002 roku podjęłam decyzję o kandydowaniu w wyborach samorządowych. Zostałam radną. Nie wyobrażałam sobie, abym jednocześnie mogła pracować w samorządzie i zachować obiektywizm w pracy dziennikarskiej. Wybrałam mandat radnego, jako konsekwencję tej wcześniejszej decyzji. Przez cztery lata byłam radną opozycyjną.

W następnych wyborach samorządowych, w 2006 roku walczyłam ponownie o mandat radnego, a także o fotel prezydenta miasta. Do drugiej tury wyborów prezydenckich nie weszłam, ale w pierwszej zagłosowało na mnie 1682 skierniewiczan. Zostałam natomiast radną. 356 głosów oddanych na moją kandydaturę dało mi drugi wynik w tych wyborach. W wyniku zawarcia koalicji nowo wybrany prezydent zaproponował mi jednak objęcie funkcji I Zastępcy Prezydenta Miasta Skierniewice.  Zgodziłam się, tym bardziej, że desygnowana byłam na to stanowisko przez koleżanki i kolegów z Platformy Obywatelskiej. Automatycznie musiałam zrezygnować z mandatu radnego.

Najpierw podlegał mi Wydział Edukacji, Wydział Kultury, Sportu i Spraw Społecznych, Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Po roku prezydent, z przyczyn zupełnie niezależnych ode mnie, zdecydował o zmianie zakresu moich kompetencji. Zajęłam się rozwojem gospodarczym, środkami unijnymi, komunikacją, architekturą i budownictwem, a także promocją i współpracą zagraniczną. To był bardzo ważny etap w moim życiu zawodowym. Bardzo dużo się nauczyłam. Mam wiele satysfakcji z pracy, którą włożyłam w rozwój miasta.

Od początku kadencji zabiegałam o to, by wykorzystać nasze cenne bogactwo, którym są wody termalne. Dzięki moim staraniom wykonane zostały badania sfinansowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Ich wyniki  pozwoliły podjąć dalsze decyzje dotyczące rozwoju miasta.

Intensywnie zaangażowałam się w rewitalizację koszar przy pomocy środków z Unii Europejskiej. Obecnie są bazą dydaktyczną dla Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. 

W Skierniewicach powstała Akademia Twórczej Przedsiębiorczości. Związane jest to z odrestaurowaniem zabytkowego budynku Willi Kozłowskiej. Projekt, który od początku powstawał pod moją opieką, uzyskał bardzo wysoką ocenę Urzędu Marszałkowskiego.

Sukcesem miasta była budowa nowego fragmentu drogi łączącej ul. Mszczonowską z Unii Europejskiej. Na ponad kilometrowy odcinek ze ścieżką rowerową miasto wydało z własnego budżetu zaledwie 48 tys. zł. Ponad 4,5 mln zł stanowiły środki zewnętrzne, zarówno krajowe jak i europejskie. Wykorzystane zostały wszystkie możliwości pozyskania funduszy, jakie były wówczas dostępne. Byłam koordynatorem tych działań.

Dzięki moim staraniom udało się wreszcie pobudować ekrany akustyczne w ciągu drogi krajowej przebiegającej przez środek miasta. Na ten cel udało nam się zdobyć 3,5 mln zł z rezerwy celowej Ministerstwa Infrastruktury. Do tej inwestycji miasto przymierzało się od kilkunastu lat.

Kiedy widzę ocieplone i kolorowo pomalowane szkoły, wiem, że miałam w tym dziele swój poważny udział. Termomodernizacja budynków oświatowych była zadaniem priorytetowym ubiegłej kadencji prezydenta. Moim zadaniem było pozyskiwanie środków finansowych spoza budżetu. Wszystkie złożone przez nas projekty uzyskały dofinansowanie unijne.

Podobnie jest z Orlikami. Mamy ich w mieście aż sześć. To jest  ogromny sukces Skierniewic, że w ciągu jednej kadencji udało się stworzyć wyśmienitą bazę sportową dla naszych dzieci i młodzieży. Byliśmy w programie od początku, choć nie było łatwo.

Na salę gimnastyczną przez 40 lat czekała Szkoła Podstawowa nr 7. Jestem absolwentką tej właśnie placówki i sama kiedyś ćwiczyłam na korytarzu. Sala powstała, a ja mam satysfakcję, że jest w tym dziele mój udział.

Wiele satysfakcji dało mi kierowanie zespołem zajmującym się promocją. Zmieniliśmy zupełnie podejście do kreowania wizerunku naszego miasta. Hasło: „Skierniewice stolica nauk ogrodniczych” jest już dobrze znane nie tylko w woj. łódzkim. Specjaliści od marketingu miejsca bardzo pozytywnie oceniają nasze działania związane z tym hasłem. Opracowana przez skierniewickiego grafika Michała Olejniczaka nowoczesna identyfikacja wizualna Skierniewic stała się naszym znakiem firmowym. Zdobi witacze ustawione przy najważniejszych drogach wjazdowych do miasta, logo pojawia się na wszystkich materiałach promocyjnych, a skierniewiczanie chętnie zakładają otoki tablic rejestracyjnych z kolorowym znaczkiem. 

Skierniewice mają swoje ciasto – Skierlotkę, którego nazwa została opatentowana. Mamy swoją nagrodę gospodarczą pn. Wokulski Roku, a z peronu dworca podróżnych pozdrawia postać Stanisława Wokulskiego, bohatera powieści „Lalka” .

Pamięć znakomitego polskiego biologa – sadownika, założyciela Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach uczciliśmy ustanawiając rok 2009 Rokiem Profesora Szczepana Aleksandra Pieniążka. Na skierniewickim rynku stanęła ławeczka. Pod drzewem jabłoni przysiadł na niej nasz Profesor. Jabłko trzymane przez niego w dłoni przynosi szczęście. Mamy też swoją monetę o nominale 4Pieniążki.

W Skierniewicach wielokrotnie gościły kamery telewizyjne. Nasz Skierlotka znalazła się Teleexpresie, a to jak znakomicie ugościliśmy rekonstruktorów bitwy warszawskiej, którzy w sierpniu 2010 jechali „Pociągiem z ochotnikami” z Zakopanego do Warszawy odnotowały chyba wszystkie stacje telewizyjne. Nawet początkowa ostra krytyka Wokulskiego w TVN w efekcie zamieniła się w bardzo pozytywne relacje podczas odsłonięcia rzeźby z okazji 165 rocznicy wjazdu pierwszego pociągu kolei warszawsko-wiedeńskiej na stację w Skierniewicach. Plenerowe studio do specjalnego wydania programu „Kawa czy herbata” ustawialiśmy prawie całą noc. Warto było. Oglądano nas na żywo nawet w Kanadzie. Dziennikarze ocenili, że to był jeden z najlepiej zaaranżowanych programów, a na Święto Kwiatów Owoców i Warzyw, które odbywało się następnego dnia zjechała rekordowa liczba gości.

W wyborach samorządowych jesienią 2010 kandydowałam do Rady Miasta Skierniewice. Swój głos dla mnie oddało 335 skierniewiczan. Na 21 radnych był to trzeci wynik w mieście, po dwóch kandydatach na fotel prezydenta miasta, którzy prowadzili bardzo intensywna kampanię. Te głosy są dla mnie największą nagrodą za pracę na rzecz miasta. Niestety z tego mandatu zrezygnowałam, ale w imię bardzo zaszczytnego wyzwania – 14 grudnia 2010 roku mogłam objąć mandat Posła Rzeczypospolitej Polskiej. Od pięciu lat pracuję w Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

W wyborach samorządowych w 2014 r. ponownie byłam kandydatem na prezydenta miasta z ramienia Platformy Obywatelskiej. Poparło mnie 2293 skierniewiczan.