Bohaterka z Makowa

Tablica poświęcona Mariannie Foks została odsłonięta w Makowie w powiecie skierniewickim 4 września. Nieżyjąca już dziś pielęgniarka ratowała w czasie okupacji powstańców. Wielu o jej bohaterskich czynach usłyszało teraz po raz pierwszy. A to za sprawą dwóch uczennic makowskiego gimnazjum (Julii Kłąb i Aleksandry Grzelki), które starając się o udział w tegorocznym Sejmie Dzieci i Młodzieży, pracowały nad jego tematem przewodnim „Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej”.

W uroczystości odsłonięcia tablicy wzięły udział córki Marianny Foks. Uczestniczyli w niej również m.in.: poseł Dorota Rutkowska, Kazimierz Figat – były prezes Towarzystwa Przyjaciół Skierniewic i kolega bohaterki z Makowa oraz wójt gminy Maków Jerzy Stankiewicz.

Marianna Foks, z domu Wójt, urodziła się w 1919 r. w Makowie, gdzie mieszkała do czasu rozpoczęcia pracy zawodowej. Od 1935 r. aż do momentu przejścia na emeryturę związana była ze szpitalem w Skierniewicach. W zawodzie pielęgniarki przepracowała 55 lat. Była człowiekiem niezwykle cierpliwym i łagodnym. W szpitalu mówiono, że pomaga leczyć dobrocią. W czasie okupacji pomagała partyzantom. Przy współpracy z organizacjami konspiracyjnymi uratowała przed niewolą lub śmiercią wielu powstańców. Wywoziła ich jako zmarłych do prosektorium, a później organizowała im cywilne ubrania i ucieczkę. W 2001 roku za poświęcenie dla chorych oraz ryzykowanie życia podczas okupacji, a w szczególności podczas powstania warszawskiego, została odznaczona najwyższym odznaczeniem Czerwonego Krzyża – Medalem Florence Nightingale. Medal Florence Nightingale to zaszczytne wyróżnienie przyznawane od 1912 r. Do dziś przyznano go jedynie 1340 pielęgniarkom na świecie, w tym 102 Polkom. Równocześnie z orderem wojsko polskie postanowiło nadać pani Mariannie stopień podporucznika.

Pani Marianna Foks zmarła w 2009 roku w wieku 90 lat. Została pochowana w Makowie.

fot. Głos Skierniewic i Okolicy